• Wpisów:103
  • Średnio co: 33 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 13:53
  • Licznik odwiedzin:5 427 / 3508 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Odrobina zimna na zbyt ciepłe noce.
 

 
Małe filiżanki na zielone herbaty.

Czekam na symboliczne puk puk.

A ludzie na ulicach wyglądają jak pociągnięci szarą farbą
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Zaznaczam że żadne z opublikowanych tutaj zdjęć nie należy do mnie ( z małymi wyjątkami, ale to nieistotne) zawsze staram się napisać autora obok danego zdjęcia. Jednak, jeżeli chce ktoś stronę z której pobrałam dane zdjęcie proszę pisać;3.

1. Martwa





  • awatar Gość: Co nie zmienia faktu, że jakaś żywa.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Bezsensowny wirujący absurd. Dziwne uniesienie, puste spojrzenie.

"Kocham Cię" jej słodkie usta wypowiadające tak niecierpiane przez nią słowa. Jej ręką uderzająca go w twarz, tylko dlatego, że ze mną rozmawiał.
Jej "przypiedole temu kto jest z moją kobietą". Tak. Studentka UJ kurde.
Kobieta wybitnie inteligentna, piękna, konsekwentna i pozbawiona niepotrzebnych hamulców niedokładnie prawdziwej moralności...
Moja kobieta.

(się człowiek gubi w tych loginach przeklętych.)
 

 
Tytoń!
  • awatar patataj! | podaj kod pin.: zaraz z nim pogadam, choć miałam oszczędzać na telefonie... [akcyza, zdrowie i te sprawy].
  • awatar Gość: świetny blog ;) zapraszam do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
idziemy cudownie plastikową ścieżką obłudy kłamstwa i rozpusty
 

 
Cały świat dzieli się. Na kocięta i szczenięta.

Na ironio właśnie cały problem polega na tym że brakuje czegoś pomiędzy ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jest dziwacznie, ale ciekawie. Zastanawia mnie struktura ciała umysłu.
 

 
Moje małe kłamstewka niszczą mój kręgosłup moralny.
Znaczy się.
Jego resztki.
Uśmieszku ?
 

 
Zastanawiam się co się TERAZ wydarzy. Bo już naprawdę plątam się we własnych intrygach. I nawet nie wiem co chcę osiągnąć kusząc tą biedną nieskalaną, zajebiście przystojną, owieczkę. Co otrzymam w zamian.


I ciekawi mnie co zrobi ze mną Karma. Chyba muszę zacząć namawiać Go do zdradzania mnie.
 

 
Indor
autor: Belizyy.
 

 
Owieczka.
Autor nieznany, wzięte ze strony z modelkami.
Meeeeee.
  • awatar Nadia211: Piękne zdjęcie :)
  • awatar jamnick: "Meeeeee." Gdyby tu tylko była odpowiednia ikonka, pozostaje :D :D :D :D :D :D :D :D :D PS Ale twarz dziewczę ma taką... chm.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hipokrytka: Śpiewajmy od nocy do rana. Bo w południe lepiej niech nikt nie słyszy naszego zawodzenia.

Szwecja w poniedziałek! Tym razem się cieszę ;d
 

 
Aby uciekać, ktoś musi nas gonić.
 

 
Niech żyje wino taniec i śpiew.
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Ej !
I po co ten lament. Spójrz. Niebo dzisiaj wyjątkowo granatowe, jakby bało się otoczyć Cię czernią.
Ej!
No po co już to puste spojrzenie.
Wiem, wiem
konczy(z niewiadomych mi powodów nie działa mi "ni" na klawiaturze. więc proszę o wyrozumiałość) się pewien rozdział w twoim życiu. Zamykają się jedne drzwi. Właściwie to sama je zamykasz. Cicho aby nie zbudzić mieszkańców.

Zawsze tak jest prawda?
Kiedy odchodzisz to cicho. Niczym szelest liści. Z grozą rosnącej trawy. Znikasz jak kurz z półek.

Czasami odchodzisz cicho jak kot. Po którym będą płakać.
Ale to chyba dobrze nie?
Odchodzisz spokojnie. Zyskujesz miano wspomnienia.

Wynik i tak jest zadowalający prawda?

No nie patrz już tak. Pora podnieść głowę. Wyprostować plecy.

7 lat. tak.
To coś. Czego nie powinno się niszczyć. No ale.
Zniszczenie wymaga efektownosci. A tu brak efektowności

 

 
Mała. Czy ja nie miałam racji?
 

 
To czasami boli.
Jestem kimś. Nie KIMŚ, ale kimś.
Spokojną osobą. Staram się nie wadzić nikomu. Raczej nie przecinam cudzych szlaków, raczej splecione za plecami mam dłonie.
Nie patrzę ludziom na ręce. Raczej w rozszalałe tęczówki. Często powiem coś przykrego. Przeproszę gdy urażę nieświadomie. Zawsze przepraszam osoby mi bliskie.

Popełniam mnóstwo błędów . Umiem przyznać się do nich.
Nie zawsze. Ale zazwyczaj.
Jestem niepewna swoich poczynań. Nie wszystkich. Wolę się po stokroć upewnić, niż raz i nie wiedzieć do końca.
Jestem roztrzepana. Zakręcona. Robię multum rzeczy na raz.
Jestem bardzo wrażliwa. Wręcz przewrażliwiona.
Ale…
Zawsze wierze, że człowiek z punktu jest dobry. Zazwyczaj nie wychodzi mu to. I tyle.

Może i jestem czasem agresywna.
Może i potrafię poprowadzić rewolucję.
Może i mogłabym krzyczeć na siebie przez godziny.
Może i mogłabym czerpać przyjemność z poniżania.
Może i mogłabym być przebojową kobietką. Z milionem przyjaciół.
Może i nawet mogłabym mieć najpiękniejszy dom w mieście. Może i najprzystojniejszego mężczyznę.
Ale…

Jednak wolę być spokojnym rozjemcą.
Jednak wolę spokojne ulice
Jednak wolę być uśmiechnięta i swoje obiekcje zachować dla siebie.
Jednak wolę zamknąć się z cichymi spokojnymi ludźmi. Gdzieś daleko w wolnym świecie.
Wolę wyjść na kawę z rudowłosym
Zrywać z Lilią tulipany na łące


Ale kiedyś tak nie było. Kiedyś nie byłam taka ugłaskana. Kiedyś miałam iskrę tajemnicy w oku. Teraz to chyba łzy.

Jestem typem włóczęgi. Idealistą. Nie ufam ludziom „wyższym”. Zawsze chętnie pomogę.

Ale.
Chyba brodzę w jakiejś idiotycznej różowej wodzie. Chyba powinnam zostać hipisem. Dla mnie Ci „żałośni przegrani” są piękni. Dla mnie bogactwo wnętrza jest tak niesamowite.

Ale. Podziemne życie. Taki bieg . Pustych marzeń, skąpanych w słońcu. Związanych dłoni. Uśmiechów. Zmrużonych oczu. Refleksy na uśmiechach.
Hej! Sprzedasz mi swoje marzenie?
 

 
Zaczynam tesknic za zakazanym. Ciekawi mnie czy doszedl juz do mnie list od Lidki.

W Szwecji jest ok. Nie moglam sie wczoraj wyspac ale jest ok.
Bylo pierwsze spiecie. da sie przezyc. jest nawet fajnie.


Tesknie za Kociakiem.
O dziwo nie za wiewiorkiem .
Coz. mowilam, ze potrafie odkochac sie z kazdego. No jest wyjatek ale to juz inna sprawa.


Nawet chcialabym do domu. Ale tu nie jest zle. xD


Tylko ten moj ... angielski. ech a tam ;D
  • awatar Gość: O. A ja zakochałam się w Poznaniu. Hihihi. El, mamy obie dużo do opowiadania^^
  • awatar Lotar King: zAKAZANE RÓŻNE PRZYJMUJE FORMY A ONE MOGĄ UCHODZIĆ W PEWNYCH FAZACH ZA POŻĄDANE ;-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Szwecja. Podroz udana. Miejse udane.

Samopoczucie : znosne (brak polskich znakow)

mam male... watpliwosci odnosnie nastrojow panujacych w naszym towarzystwie. Moj angielski a raczej jego brak daje mi sie we znaki.



S. Ma mnie dosc. W sumie. O dziwo nie boli mnie to. Ot.
Przeszlo mi.

Co prawda dzisiaj jakis mezczyzna mial glos jak moje Opium.

Naprawde.
Nie moglam oderwac wzroku od jego glosu.
tak. Wiem. Dziwnie to brzmi.Po prostu czuje jak chora.

Tesknie.
  • awatar Gość: El. Ej może nie uwierzysz, ale brakuje mi Ciebie ^^" P. Płowens rzondzi. Njeprawdarz? A nastroje w towarzystwie- opowiesz po powrocie. Lub jakoś.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kielich pór roku zgłębiając wielekroć
Można dotrzeć do Stanów Zjednoczonych Duszy
Kiedy sprzeczności się ze sobą zetkną
Jedno jeszcze pragnienie nieodmiennie suszy:
Zgubić za sobą ból gorycz i żal
W ostatnim skoku w nieskończoną dal.

Unieść się ponad spiekotę epoki
Śmignąć przez ściany dymów z jednego odbicia
Przeskoczyć wieczność w jednym mgnieniu oka
I pobić rekord świata w długości przeżycia
Opaść w zaświecie jak świetlisty szal
W ostatnim skoku w nieskończoną dal

Zaświat wygląda jak przedświat dziecięcy:
Jeśli wojna to tylko - z błękitem - zieleni
Popłoch - jedynie słonecznych zajęcy
Jeśli stronnictw rozgrywki - to stronnictw strumieni
Jeśli ofiara - to z wiatru i fal
W ostatnim skoku w nieskończoną dal

A w samym środku jest muzeum grozy
Czarnych polonezów strojów i ustrojów
Poustawianych w nierozumne pozy
Jak płomieni języki zastygłe w podboju
I nikt nie pojmie szeptu ciemnych sal
W ostatnim skoku w nieskończoną dal

Zaświat to przecież - Kresy naszych marzeń
- Rajów utraconych w dzieciństwie rubieże
Gdzie z kapeluszem w ręku mówią Twarze
- Miło znów Pana ujrzeć Panie Kazimierzu!
Gdzie uroczyście trwa najświętsza z gal
W ostatnim skoku w nieskończoną dal...


autor słów utworu: Jacek Kaczmarski
 

 
Wracamy do normalności. Stare standardy.
Buduję siebie na nowo.
Jeszcze tylko przyszły tydzień. Jeden wyjazd.
Jedna Szwecja.
A potem tylko przyziemne problemy. Potem już nowa szkoła. Nowi ludzie.
Nowe priorytety.
Wszystko.

Twoja pewność swoich racji. I twoja też.
Nie widzicie tego kochane. Ale same z siebie też się niwelujecie. Jesteście jak dwa dominujące plusy. Odpychacie się.
To ta sławna niesolidarność jajników.


I nie ma sensu zaprzeczać. Tylko przyznać się sama przed sobą .
 

 

J.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kot przyjedzie.

Pewien Jakub być może też.

Zapowiada się przyjemny dzień ^^